„Strategia «kup pan ekran» już nie działa. Integrator specjalizujący się w systemach DS musi łączyć kompetencje z bardzo różnych dziedzin, w miarę jak rośnie rola sztucznej inteligencji i funkcji automatyzujących” – mówi Paweł Jakubowski, New Business Development Director w M4B.

CRN W branży Digital Signage jesteście właściwie od początku swojej działalności. Jaki był wasz pierwszy projekt wdrożeniowy?

Paweł Jakubowski Nasza historia sięga 2005 roku. Integracją systemów DS zajęliśmy się po dwóch latach istnienia. Naszym pierwszym klientem była sieć siłowni, dla której napisaliśmy oprogramowanie do sterowania ekranami rozmieszczonymi na salach ćwiczeń. Po latach zdobywania integratorskich doświadczeń zaczęliśmy się rozwijać również jako producent. To było około 2015 roku. Obecnie mamy cztery podstawy dla naszego biznesu. Są nimi ekrany LED, rozwiązania self service (czyli kioski DS), ekrany LCD (na licencji Toshiby, ale rozwijamy też markę własną) oraz oprogramowanie, co w naszym przypadku oznacza platformę DS Wave.

Wygląda na to, że ekrany LED stają się dla waszego biznesu bardzo istotne. Dlaczego?

Największa liczba ekranów LED naszej marki została zainstalowana u naszego klienta, którym jest CCC. Mówię o 5–6 tys. mkw. wyświetlaczy. Tak duża liczba wiąże się z tym, że CCC działa już w ośmiu czy dziewięciu krajach poza Polską. Obecnie wchodzimy razem z tym producentem na tak odległe rynki jak Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Już prowadzimy tam pierwsze instalacje. Ekrany LED są dla nas ważne, ponieważ masowo zdobywają rynek. Nie tylko retailowy, bo pojawiają się nawet w salach konferencyjnych.

Kiedy ktoś mówi o produkcji, często jest to równoznaczne z importem towaru z Chin i nadawaniu mu własnej marki. Jak to wygląda w przypadku M4B?

Skorzystaliśmy z pewnych gotowych rozwiązań i sami dostosowaliśmy je do naszych potrzeb. Matryce LED-owe są produkowane w Chinach, bo nigdzie nie będzie taniej i szybciej. Nasi klienci doskonale to rozumieją. Ale reszta podkonstrukcji, m.in. okablowanie czy zasilacze, jest produkowana w Polsce i montowana przez nas w podwarszawskim Piasecznie. Takie podejście pozwoliło nam w sposób optymalny połączyć jakość z dobrą ceną. Dlatego nasze panele LED-owe mają 3 lata gwarancji, z możliwością jej wydłużenia.

Wróćmy do CCC. Taki klient to łakomy kąsek, ale też zapewne ogromne wyzwanie.

Łakomy (śmiech). Dlatego co roku musimy od nowa o niego walczyć. CCC regularnie organizuje przetargi na projekty DS. To niezmiennie zmusza nas do myślenia, jak ponownie przekonać tego klienta do naszych rozwiązań i usług. Za każdym razem staramy się zaproponować mu jakąś innowację związaną z naszymi produktami. Obecnie dotyczy ona poboru prądu przez matryce LED. Obniżyliśmy go… o połowę.

Jak to zrobiliście?

Tego nie powiem, ale pobór prądu z metra kwadratowego panelu indoorowego obniżyliśmy z około 200 do jedynie 100 watów.

Cały wywiad można przeczytać na stronie CRN: https://www.crn.pl/wywiady-i-felietony/co-rok-to-innowacja-1

Źródło: CRN

Zapisz się do Newslettera

Partnerzy